2009/02/04

co słychać?





co słychać? nic . wszystko okej? okej . co u was? w porządku.
może wpadniecie do nas? może . no to na razie. no pa.
odezwijcie się kiedyś.
okej. okej. takie te nasze czasy. przelotne spotkania.
pustostany słów.
taki znak czasów. braku czasu.czy?
kiedy wolne chwile wolimy spędzić sami
ze sobą we dwoje lub w rodzinę.
takie czasy. przyjaciele też wolą.
z tym że znakiem czasów jest wirtualny świat.
jest dobrze że jest. pod warunkiem
realności tej wirtualności.
te chwile kradzione pomiędzy i w trakcie są znakiem formy
żywszego zainteresowania. po drugiej stronie są ci
,którzy pamiętają. pytają.
zapamiętują. są. czasem daleko .czasem całkiem blisko.
ale w tej sieci radiowych i kablowych połączeń są najbliżej jakby.
ich twarze nie stają się obce kiedy wpadamy na siebie .
brak pustosłowia,nie ma pustostanów.
w każdej chwili można podnieść słuchawkę i
rozmawiać godzinami. wkażdej chwili można otworzyć butelkę
wina.
znak czasów rodzinne teleskajperencje. odgłosy codzienności w porze
w której nikt nie wychodzi z domu. dzieci śpią, wino na stole
i tylko brak nam przyjaciół.rodziny. nie prawda. nie brak.
ci którzy wiedzą wiedzą zawsze. czasem częściej czasem mniej.
nie szkodzi.ale są w przeciwieństwie do tych którzy niby są
ale ich nie ma i jest ich coraz mniej .zacierają się twarze. nie szkodzi.
takie czasy.

co słychac? przecież wiesz. wiem. smuce i cieszę się z tobą.
może wpadniecie do nas. oczywiście. tylko trochę potem,
ale na prawdę.
dobrze podsycać realnością ten wspólny świat.
i jest znowu co wspominać .
w kolejne telefoniczno komunikatoryjne wieczory.

fajnie że jesteście

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz